Historia

W Polsce pierwsze stado koni arabskich zostało założone przez Króla Zygmunta Augusta w połowie XVI wieku. Kon orientalny szereg wieków służył Polakom do uszlachetniania rodzimych ras i zachwycał uroda oraz dzielnością. W końcu XVIII wieku powstały na Kresach Wschodnich liczne stada magnackie, hodujące konie orientalne. Do największych i najznamienitszych należały: stado Sanguszków w Sławucie oraz stada Branickich w Białej Cerkwi. W Małopolsce powstało także jedno z najznamienitszych - Jarczowce Dzieduszyckich.

 

Mohort prezentujący stadninę - J. Kossak

 

W okresie XIX wieku stadniny te wywierały ogromny wpływ na hodowla wielu państw zachodnich oraz Rosji. Komisje remontowe wielu armii zaopatrywały się w doskonały materiał na potrzeby wojska. Konie z tych stad prezentowane na wystawach zyskiwały najwyższe uznanie, jak ogier Iskander Pasza czy klacz Melpomena, nagrodzone złotymi medalami na światowych Powszechnych Wystawach, co można porównać do dzisiejszego Czempionatu Świata.

 

Stadnina na Podolu - J. Kossak

 

Ogromny sukces owych stadnin, to zamiłowanie i znawstwo ich właścicieli, nakłady przez nich ponoszone na import najcenniejszego materiału zarodowego ze Wschodu, oraz w dużej mierze warunki wychowu na ogromnych połaciach żyznych pastwisk, gdzie klacze ze źrebiętami spędzały większość roku. Ponadto "Żyłka" odziedziczona po pokoleniach szlacheckich przodków do polowań z sokołami czy chartami, stanowiła fantastyczny sprawdzian wartości użytkowej hodowanych koni zarówno pod siodłem, jak i w zaprzęgu. Gdy w II połowie XIX wieku spopularyzowano w Polsce angielskie metody hodowli i selekcji, konie ze wszystkich liczących się stad ówczesnych również brały udział w gonitwach. W Antoninach także organizowano słynne polowania par-force na moda angielską, co było równie ciężkim sprawdzianem dla koni, jak wyścigi.

 

Polowanie na wilka - J. Kossak

 

Niestety, I Wojna Światowa oraz zamieszki rewolucyjne w latach 1917-1919 na Kresach, położyły kres działalności wielu polskich stadnin. Część ocalałego materiału zarodowego zgromadzono w Państwowej Stadninie w Janowie Podlaskim. Podobnie Sanguszkowie i Potoccy rozpoczęli odbudowę zniszczonych hodowli, niestety już nie w dawnych rodowych gniazdach.

Tak właśnie rozpoczął się okres świetności leżącej tuż pod Tarnowem stadniny w Gumniskach. Przed I Wojną Światową nie odgrywała ona większej roli, pozostając zawsze w cieniu Sławuty, jednak gdy Ks. Sanguszko zatrudnił na kierownika stadniny Bogdana Ziętarskiego, jej rola ogromnie wzrosła. Gumniska były nastawione na hodowlę koni wyścigowych i odniosły na tym polu szereg sukcesów, choć nie to było ich największym atutem. Największą zasługą Gumnisk było sprowadzenie przez Ziętarskiego do Europy oryginalnych arabów: Kuhailana Haifiego, Kuhailana Afasa i Kuhailana Zaida. Ogiery te założyły jedne z najcenniejszych rodów w świecie. Drugą co do wielkości stadniną w Małopolsce w okresie międzywojennym były Pełkinie Czartoryskich. Stadnina ta podobnie jak i Gumniska, hodowała araby z myślą o sukcesach wyścigowych. W tym celu używano fenomenalnego na torze Kaszmira. Spektakularnych sukcesów stadnina ta nie odniosła, choć sprzedane do USA w latach 1937-1938 konie zasłużyły się w tamtejszej hodowli.

 

Albigowa

 

Niestety po II Wojnie Światowej z obu stadnin pozostało w kraju zaledwie po kilka koni. Na szczęście powróciła do Polski ewakuowana przez Niemców stadnina janowska, którą czasowo z powodu zniszczeń ulokowano w Posadowie. W 1947 roku podjęto decyzję o przeniesieniu części koni do Stadniny Koni w Albigowej koło Łańcuta, utworzonej w miejscu dawnej stadniny koni pełnej krwi Potockich. W Albigowej araby zaaklimatyzowały się wyśmienicie. Tu przyszły na świat: Bask, nazywany "objawieniem Ameryki", matka sprzedanego za 1 mln. USD El Paso - Ellora, cenna Bandola i wiele wiele innych koni, które odnosząc za granicą sukcesy pokazowe, rozsławiły polską hodowlę koni czystej krwi.

Albigowa zakończyła swoją działalność dość szybko, bo po zaledwie 14 latach istnienia, ale jej wpływ na hodowlę światową trwa do dziś. Konie albigowskie zostały przekazane do odbudowanej stadniny w Janowie.

Nasza stadnina pragnie nawiązać do długiej tradycji hodowli koni arabskich w tym regionie. Ponadto, jak i nasi poprzednicy, chcemy hodować konie urodziwe i dzielne użytkowo. Zainteresowanie tą rasą zapoczątkował zakupiony w 1996 roku wałach Nenufar. Ten wspaniały koń okazał się niestrudzonym towarzyszem turystycznych eskapad, a także dzielnym koniem rajdowym. Na swoim koncie Nenufar ma szereg wygranych rajdów, w tym m.in. Mistrzostwa Polski na 164 km. Wystartował również w Mistrzostwach Świata w 2000 roku w Compiegne. Niestety zabrakło mu odrobinę szczęścia do ich ukończenia.

 

Mistrzostwa Polski 1999 rok, Nenufar

 

W 2001 roku zdecydowaliśmy się na zakup pierwszych klaczy hodowlanych. Były to: Wiceczempionka Polski Argentyna i piękna michałowska Etopka. W tym samym roku została zbudowana nowoczesna stajnia boksowa w Kielnarowej. Rok później urodziły się pierwsze źrebięta oraz dobudowaliśmy do stajni izbę w stylu ludowym, która świetnie służy organizowanym przez nas imprezom.

 

Stajnia w Kielnarowej zimą

 

Po kolejnej aukcji w Janowie (w 2002 roku) do naszej "rodziny" dołączyły Perspektywa i Barykada. W tym też roku swoją klasę w kategorii koni hodowli prywatnej wygrał na Młodzieżowym Pokazie w Białce El-Giewont.

Ponieważ stado zaczęło się rozrastać, należało pomyśleć o wyborze kierunku hodowli. Wspaniałe dzikie tereny Pogórza Dynowskiego, doskonałe warunki przyrodnicze dla hodowli koni i bogata tradycja tego regionu w hodowli arabskiej, upewniły nas w obranym kierunku.

 

Stado - Tarnawka

 

W 2003 roku zakupiliśmy pierwszą część pastwisk w Tarnawce, mieszczącej się około 30 km od dawnej SK Albigowa. Tam też konie spędziły swoje pierwsze lato. Widząc, jak wspaniale się czują w takiej właśnie formie wypasu tabunowego, jak doskonale rozwijają się źrebięta, postanowiliśmy wrócić do tradycji polskiej hodowli i w taki właśnie sposób poprowadzić naszą hodowlę.

 

Tarnawka - wodopój

 

Dlatego też w 2004 roku zwiększyliśmy areał pastwisk, jak również liczbę koni. Dokupione przez nas gospodarstwo owczarskie w Tarnawce zmodernizowaliśmy i została tam przeniesiona cała infrastruktura hodowlana, zaś obecnie w Kielnarowej ma swoje miejsce centrum treningowo-pokazowe.

 

Tarnawka - Źrebaki

 

Już pierwsze lata funkcjonowania takiego systemu potwierdziły, że w takich warunkach zwłaszcza młode konie rozwijają się doskonale, zaś pierwszy rocznik dwulatków zakwalifikował się do treningu wyścigowego. Jesteśmy przekonani, że taka metoda wychowu pozwoli nam wypracować świetne linie koni użytkowych - zarówno dobrze spisujących się na torach wyścigowych, jak i doskonałych na trasach rajdowych.